Terapia chelatowa
| Rewitalizacja powrót do życia i do sił życiowych
Nieoperacyjna metoda lecznicza rozpuszczająca blaszki miażdżycowe w naczyniach krwionośnych, jak dotychczas pierwsza w dziejach ludzkości metoda eliminująca źródło wolnych rodników w ustroju. |
|
|
Jest to nowa w Polsce metoda leczenia, która szczególnie korzystnie i skutecznie wpływa na zdrowie osób z poważnymi komplikacjami krążeniowymi, takimi jak:
Wywołując zdrowotnie zjawisko zwane rewitalizacją - powrót życia i proporcjonalnych do wieku sił życiowych - gdyż wiekszość chorych ludzi, którzy w związku z chorobą czują się znacznie starzej niż by to wynikało z ich wieku, a poddających się tej terapii zgłasza, iż po chelatacji czują się, gdy chodzi o spraw- ność biologiczną, jakby im ujęto 10 - 15 lub nawet więcej lat. |
![]() |
|
z wielkim powodzeniem już przez dziesiątki lat w USA. Jedyne jej ograniczenia polegają na tym, że trzeba znaleźć wykwalifikowanego lekarza do jej stosowania, a takich lekarzy jest w dzisiejszych czasach niewielu. Na skuteczną kurację wymaganych jest minimum 20 zabiegów. Zabieg taki to standardowy wlew kroplowy z EDTA, najczęściej wykonywany jest w pozycji siedzącej, jest ich zwykle od 20 do 50 przetoczeń, każdy trwający 2-4 godziny. Kuracja powoduje
"OCZYSZCZENIE" naczyń krwionośnych ze złogów lipidowo-cholesterolowych, ponieważ usuwając z blaszek miażdżycowych wapń, powoduje ich ptynne rozpuszczanie się. Uwapnione złogi miażdżycowe, w miarę ich, trwających lata narastania, utrudniają coraz bardziej swobodny przepływ krwi, a tym samym doprowadzanie tlenu i substancji odżywczych do tkanek i komórek. Liczne badania wykazały wyraźny pozytywny efekt terapii chelatowej na stan oraz drożność naczyń krwionośnych oraz na przepływ krwi, zarówno przez małe, jak i przez duże naczynia krwionośne. Odtykanie naczyń rozpoczyna się od tych najdrobniejszych. Miażdżyca naczyń mózgowych prowadzić może do ostrego niedotlenienia mózgu i w konsekwencji do udaru mózgu, a przewlekłe niedotlenienie - do zmian otępiennych. Po chelatacji następuje wyraźna poprawa ukrwienia mózgowia, a tym samym zapobiegamy wystąpieniu udaru i zmian otępiennych. Miażdżyca naczyń wieńcowych prowadzi do zawału serca. Po terapii chelatowej następuje zdecydowana poprawa czynności serca nawet w zaawansowanej chorobie niedokrwiennej. Miażdżyca naczyń kończyn dolnych wywołuje bóle niedokrwienne, jak również powoduje zgorzel i konieczność amputacji (zwłaszcza u chorych na cukrzycę). Chorzy po ww. kroplówkach z EDTA bardzo często unikają tych smutnych operacji. Miażdżyca drobnych naczyń gruczołów, doprowadzająca do ich gorszego ukrwienia, bardzo często osłabia czynności płciowe. Chelatacja poprzez poprawę ukrwienia gruczołów czynność tę zdecydowanie poprawia. "ODTRUCIE" organizmu z toksycznych jonów i cząsteczek metali ciężkich, które dostają się do organizmu wraz z zatrutym powietrzem, wodą i pożywieniem. Cząsteczki i jony metali ciężkich są następnie źródłem wolnych rodników, które z kolei biorą aktywny udziat we wszelkich chorobach o podłożu zwyrodnieniowym jak również w carcinogenezie, czyli w procesie powstawania raka. Głównymi źródłami nadmiaru toksycznych metali są m.in. spaliny z pojazdów, dymy z fabryk, pyły z cementowni, w nadmiernych ilościach dym tytoniowy, chemiczne środki ochrony roślin, farby, zjadane przez nas środki konserwujące żywność itp. Jest to szczególnie ważne dla osób mieszkających w dużych aglomeracjach miejskich lub w pobliżu fabryk chemicznych, właśnie tam w szczególności spotykamy nadmiar tych metalicznych czynników w organizmach ludzi. Chorzy już w trakcie chelatacji zwykle zgłaszają ustępowanie szumu w uszach, poprawę słuchu, wzroku, pamięci, zmniejszenie się bólu, poprawę wydolności płciowej, wyraźną poprawę stanu skóry i włosów oraz inne pozytywne zmiany, niektórzy nawet już po pierwszych wlewach. Wszystkie te objawy są jednoznacznymi znakami pomyślnie przebiegającej rewitalizacji, czyli powrotu normalnej dla konkretnego wieku sprawności biologicznej. Szczególnie interesujące są relacje osób z objawami zgorzeli nóg, ponieważ ci chorzy bardzo emocjonalnie przeżywają stopniową poprawę po kolejnych zabiegach, widząc i odczuwając, że oddala się od nich groźba amputacji kończyny. Rewitalizacja - skażenie organizmu metalami ciężkimi a wolne rodniki Sporo uczonych i lekarzy skłania się do zaakceptowania teorii mówiącej, że proces przedwczesnego starzenia się tkanek i całego ustroju wynika ze stopniowego i nadmiernego nagromadzania się cząsteczek metali ciężkich we wnętrzu naszych organizmów. Nadmiar cząstek metali ciężkich w ustroju człowieka powoduje znaczny wzrost powstawania tzw. wolnych rodników odpowiedzialnych za destrukcję tkanek, a przez to ich przedwczesne starzenie się. Właśnie nagromadzające się z upływem lat poprzez pożywienie i oddychanie cząsteczki metali ciężkich przebywając w naszym wnętrzu są głównym i stałym źródłem katalizującym z dnia na dzień wolne rodniki wewnątrz organizmu. Natomiast wolne rodniki, tu już niemal wszyscy uczeni są zgodni, są źródłem wielkiej ilości chorób z nowotworami na czele. Organizmy biologiczne, niestety nie dysponują naturalnymi mechanizmami pozbywania się tych szkodliwych w nadmiarze cząsteczek metali, a te gromadząc się sukcesywnie w naszym ciele, poczynając już od urodzenia, doprowadzają do coraz to większej ich koncentracji, a poprzez mechanizm wolnych rodników wiodą do destrukcji sił życiowych i całego zdrowia, co kończy się przedwczesną śmiercią, jak na potencjalne możliwości naszego ciała, a wcześniej najróżniejszymi chorobami tzw. cywilizacyjnymi i różnorakim kalectwem. Usuwanie poprzez chelatację z organizmu cząsteczek metali ciężkich, a tym samym zdecydowane zmniejszanie ilości wytwarzanych za ich pośrednictwem wolnych rodników jest zatem prawdziwym, u korzenia, postępowaniem rewitalizującym nasz ustrój i niemal wszyscy poddający się chelatacji dostrzegają to działanie już nawet w trakcie przetoczeń. Wobec powyższego ww. postępowanie za pomocą chelatacji ma realną szansę stać się niemal przyczynowym leczeniem przedwczesnego starzenia się ludzi. Postępowanie to, śmiało można by, w związku z powyższym, określić - "KURACJĄ ŻYCIA". W takiej sytuacji staje się całkiem realne osiąganie, przez osoby świadomie i rozsądnie kierujące swoim życiem, właściwego standardu co do długości oraz jakości zdrowia i życia, powyżej 90 lat w proporcjonalnej do wieku normalnej sprawności. Leczenie miażdżycy terapią chelatową
Na świecie ponad 600 milionów ludzi cierpi na choroby serca. W Polsce co roku umiera około 300 000 osób. Prawie co drugi przypadek zgonu spowodowany jest powikłaniami sercowo-naczyniowymi, a najczęstszy z nich, to następstwa miażdżycy (arteriosklerozy). W tym roku na świecie umrze na zawał serca ponad 50 min ludzi. Zostanie dokonana amputacja wielu kończyn. Przeprowadzi się około 500 tysięcy operacji by-pas-ów (zabiegów omijania zatkanych tętnic wieńcowych), wykona się podobną liczbę angioplastyk, które to zabiegi nierzadko muszą być powtarzane. Operacje te bowiem, pomimo wręcz kosmicznej technologii nie usuwaja, ba, nie dotykają nawet, samego procesu zatykania tętnic, lecz tylko odraczają koniec odtykając mechanicznie najbardziej newralgiczne miejsca zwężeń, a proces zatykania naczyń idzie sobie spokojnie dalej. Na szczęście istnieje już skuteczne, niezbyt skomplikowane, efektywne umiarkowane w kosztach rozwiązanie oczyszczające wszystkie naczynia krwionośne ze złogów miażdżycowych. Rozwiązaniem tym jest terapia chelatowa. Może ona, poprzez usunięcie miażdżycy, uratować życie Tobie i Twoim najbliższym, zapobiec kalectwu i efektywnie ulżyć w cierpiniu. Dodatkowo, poprzez odtrucie z metali ciężkich i wyeliminowanie degenerującego i niszczącego mechanizmu wolnych rodników efektywnie w zdrowiu, przedłużyć Ci życie. Co to jest chelatacja?
Nazwa pochodzi od greckiego stówa chele, co oznacza pazur albo kleszcze, szczypce kraba. Związki chelatowe (kleszczowe) powstają wówczas, gdy następuje trwałe połączenie substancji organicznej z jonem metalu co najmniej dwuwartościowego. Przykładami naturalnych związków chelatowych są:
![]() Taką substancją jest właśnie EDTA - syntetyczny aminokwas stosowany już w latach 50 do leczenia zatruć metalami ciężkimi, ołowiem i rtęcią. Terapia ta najbardziej popularna jest w krajach wysokorozwiniętych. Chelatacja osiąga się podobny efekt zdrowotny co przy pomocy długotrwałej głodówki leczniczej unikając jednak sporych niedogodności głodowania. Głodówki, pomimo generalnie pozytywnego wpływu na zdrowie, nie są jednak w stanie usunąć z ustroju zalegających tam od wielu lat w nadmiarze złogów metali ciężkich, co z powodzeniem uzyskujemy chelatacja. Z drugiej strony, znany jest pozytywny wpływ postów, czyli głodówek na długowieczność. Dla znawców problematyki geriatrycznej nie ulega to dziś najmniejszej kwestii. Wobec powyższego, chelatację, która w pewnych kwestiach przewyższa pozytywnie zdrowotny wpływ głodówki leczniczej śmiało można by uznać za "PRZEPUSTKĘ DO ZDROWEJ DŁUGOWIECZNOŚCI". Pod wpływem chelatacji podnosi się wyraźnie przejściowo poziom cholesterolu, co jest dowodem i wskaźnikiem właściwego działania EDTA na to, że zmiany miażdżycowe rozpadają się. Zmiany miażdżycowe składają się głównie z cholesterolu, który poprzez jon wapnia Ca++ przyczepiony jest do ścianek tętnic, letniczek i naczyń włosowatych. EDTA wydziera odrywa - jon wapnia z tego kompleksu "odczepiając" w ten sposób również cholesterol od blaszki miażdżycowej do surowicy krwi, gdzie możemy go wtedy przejściowo zbadać jako poziom podwyższony. Pomimo tego wzrostu cholesterolu w surowicy krwi, niemal wszyscy chorzy zgłaszają entuzjastycznie wyraźne ustępowanie objawów związanych z miażdżycą, to jest objawów zwężonych tętnic. W latach 80-tych opracowano bardziej dostępną formę chelacji, a mianowicie chelację doustną. Czyniło by to chelację czymś tak prostym jak przyjmowanie witamin, a zarazem obniżało by jej koszt do mniej więcej jednej dziesiątej kosztu chelacji dożylnej. Nadzieje związane z tą formą chelatacji wydają się jednak płonne, gdyż niestety nie występuje tu zbliżona skuteczność. Amerykanie wyliczyli nawet, że jeden wlew kroplowy daje podobne zmiany zdrowotne jak trzymiesięczne leczenie doustne EDTA. Wobec czego by uzyskać efekt 30 przetoczeń kroplowych należałoby prowadzić leczenie doustne przez około 30 lat. Najpewniej spożywany z pokarmem EDTA już w żołądku ulega związaniu z metalami obecnymi w pożywieniu - głównie z wapniem Ca++ i magnezem Mg++. EDTA zubożałby wtedy najpewniej jedynie w minerały naszą dietę, nie ruszając nawet złogów przebywających w głębiej położonych tkankach nie mówiąc już o miażdżycy w tętnicach. Cały sens wlewów dożylnych polega bowiem na tym, by EDTA było podane właśnie tam gdzie ma wywierać swoje działanie, a więc bezpośrednio do łożyska naczyniowego. EDTA jest związkiem bardzo aktywnym biologicznie i chemicznie, i działa natychmiast tam gdzie się znajdzie, gdy natomiast już zareaguje z metalem pochłaniając go, staje się już niemal zupełnie nieaktywne. Gdy takie zdeaktywizowane metalami z pożywienia EDTA w układzie pokarmowym dostanie się do układu krążenia na drodze wchłaniania z jelit, jest ono tylko nieaktywnym balastem wydalanym przez nerki. W miażdżycy i w zatruciach metalami ciężkimi chodzi nam o zadziałanie EDTA głównie na sam układ krwionośny, a nie na układ pokarmowy. By mogło wywrzeć leczniczy wpływ, aktywne - nie związane z metalem ciężkim - EDTA ma zostać dostarczone do układu naczyniowego bezpośrednio. Natomiast działanie aktywnego EDTA na układ pokarmowy jest zupełnie bez sensu, a nawet może być szkodliwe - zagrożenie demineralizacją całego ustroju przy długotrwałym stosowaniu. Ponadto w związku z tym, że EDTA podany doustnie wchłania się tylko w 1/5, czyli w 20%, a 80% wydala się ze stolcem, należałoby dawkę spożywanego aminokwasu zwiększyć aż 5 krotnic. By uzyskać 1,5 g w układzie naczyniowym poprzez podawanie doustne jest konieczność połknięcia aż 7,5 g substancji na dobę. W tabletce może być 0,5 g, i wobec dziennej dawki 7,5 g, należałoby dziennie zażyć 15 tabletek co jest fizycznie na dłuższą metę niemal niemożliwe - masywne podrażnienie błon przewodu pokarmowego. Ponadto z czysto ekonomicznego punktu widzenia 5 krotne zwiększenie dawki w tym samym stopniu - 5 razy - zwiększa koszt za EDTA, co czyni takie działanie nie 10 razy, a tylko około dwa razy tańsze od przetoczenia dożylnego, nie mówiąc o wątpliwej - w związku z powyższym - skuteczności. Schematy leczenia doustnego zakładają w związku z powyższym działaniem drażniącym mniejsze dawki dzienne. Cukrzyca Jeśli jesteś cukrzykiem zależnym od insuliny, chelatacja pomoże Ci zmniejszyć dawkę leków. Jest to odkrycie ostatnich lat dokonane przez uczonych kanadyjskich. Dr Pauł Cutler z Ontario opisuje swoje badania: "leczyłem grupę 32 cukrzyków, w kiepskim stanie, u których pomimo diety i leków poziom cukru stale wzrastał i potrzebowali coraz większych dawek insuliny badź tabletek. Z 32 pacjentów, 24 zostało uwolnionych od wszystkich leków w ciągu 8-13 tygodni" Był zdumiony. Podsumowanie działania chelatacji Powyższe opisy ukazują jedynie część znacznie większej i znacznie piękniejszej całości, otóż pokazują jak skuteczne jest bezpośrednie chemiczne działanie chelatacji na ciężko chore organizmy w ich tragicznych przypadkach chorobowych. Niech jednak te opisy nie przesłonią nam znacznie ważniejszych zjawisk, które zachodzą podczas chelatacji równolegle.
Interesujące zjawisko Zaobserwowaliśmy ciekawe zjawisko, polega ono na tym, że chorzy, którzy przeszli terapię chelatową i upłynęło od zakończenia jej już np. 5 miesięcy, I - 2 lata lub więcej, mając jakieś dolegliwości, stosują dawniej stosowane leki np. zioła, które wcześniej również stosowali ze skutkiem nazwijmy to umiarkowanym. Teraz, po przebytej chelatacji, uzyskują nagle dziwnie "cudowne" skutki. Przykład, chora, która przez ponad 25 lat miała deformujące obrzęki śluzowate podudzi, stwierdziła że te utrwalone przez lata obrzęki, ustąpiły po ziołach moczopędnych, które ostatnio znów zaczęła stosować, a które dawniej, na obrzęki śluzowate nie działały zupełnie. Logika podpowiada, że jeżeli takich efektów nigdy do tej pory nie udało się tą techniką - ziołami - osiągnąć, to przyczyną tego dziwnego zjawiska jest coś innego niż zastosowane zioła. Właśnie tym czymś innym jest prawdziwe i na długi czas odblokowanie naszej naturalnej zdolności zdrowienia przebytą wcześniej chelatacją, takim "biletem wstępu" do późniejszego zupełnego wyzdrowienia. Analizując ponadto wiele opisów wyzdrowienia publikowanych m.in. w internecie przez różnych ludzi, którzy wyleczyli się z nieuleczalnych, tak im mówiono, chorób, niemal we wszystkich opisach znajdujemy gdzieś tam na początku chelatację, bo właśnie chelatacja eliminująca na długi czas procesy zwyrodnieniowe, jest tym czymś "dziwnym", co jest podstawą późniejszego, nawet po latach, prawdziwego i najczęściej trwałego potem wyzdrowienia. Badania i obecność w piśmiennictwie W 1995 roku członkowie Great Lakes Association zainwestowali w badania laboratoryjne nazwane badaniami zerowymi (pierwsze większe badania tego rodzaju). Obejmowały one 20 tysięcy pacjentów poddanych chelatacji i grupę kontrolną, której podawano placebo. Pacjenci nie wiedzieli, kto otrzymał chelatację a kto nie. Dane byty później analizowane przez statystyków. Zerowe badania pokazały, że z 20 tysięcy pacjentów poddanych chelatacji 79% wykazało znaczną poprawę krążenia krwi w nogach i rękach. Stopień poprawy zależał niemal proporcjonalnie od dawki i czasu leczenia. Pacjenci kontrolni nie wykazali żadnej poprawy krążenia krwi w kończynach. Badania kliniczne przeprowadzone w USA przez kardiologów dr W. Olszewera i prof. Jamosa P. Cartera opublikowane w 1988 r. dowodzą o skuteczności, jak również o wszechstronnym, pozytywnym działaniu terapii chelatowej. Badania przeprowadzono na 2870 osobach. W 76,89% przypadków stwierdzono bardzo wyraźną poprawę u pacjentów z dusznicą bolesną, u 16,57% poprawę wyraźną, co razem stanowi 93,46% przypadków dusznicy bolesnej. U pacjentów z zaburzeniami krążenia w kończynach dolnych wybitną poprawę uzyskano w przypadku 91% pacjentów, dobrą u 7,6%, czyli łącznie 98,6%. U pacjentów z zaburzeniami krążenia mózgowego poprawę stwierdzono w 54% przypadków. Niemal całe dostępne piśmiennictwo naukowe poświęcone stosowaniu chelacji przy miażdżycy tętnic opisuje wyraźne poprawy przepływu krwi i występujące przy tym jeszcze inne, dodatkowe pozytywne objawy zdrowotne. Natomiast nieliczne publikacje negatywne charakteryzuje brak wiarygodnych statystycznie dowodów i pochodzą one głównie od lekarzy zainteresowanych zawodowo cewnikowaniem naczyń krwionośnych oraz naczyniowymi operacjami chirurgicznymi. Ponadto, rzecz warta odnotowania, nie ma w nich ani słowa o negatywnych następstwach chelatacji. Mówi się w nich jedynie o braku porównywalnej skuteczności w zestawieniu z operacją chirurgiczną. Nie powinno to nas jednak wcale dziwić, gdyż po udanej operacji chirurgicznej chory czuje wspaniały efekt natychmiast. Natomiast, co również warte podkreślenia, z upływem miesięcy i lat efekt ten jest stopniowo zanikający, natomiast po chelatacji pierwszy, słaby efekt pojawia się dopiero po tygodniu, a pełny rezultat po około 4 do 6 miesięcy. Efekt zdrowotny w tym leczeniu pojawia się stopniowo, ale za to trwa potem całe lata. Ponadto, przy chelatacji często lubią wycofywać się i inne ciężkie choroby jak cukrzyca, zaburzenia widzenia, słuchu itd., o czym nawet nie można marzyć po interwencjach chirurgicznych. Gorzej, podczas operacji pod wpływem narkozy i stosowanych wtedy sporych dawek leków zdarzają się nawet pogorszenia wzroku, słuchu itd. Zwróćmy również uwagę, iż pewna, na szczęście nieduża obecnie część operacji chirurgicznych na naczyniach krwionośnych, pomimo zastosowania niemal kosmicznej technologii i nowoczesnych, mało szkodliwych leków, kończy się niestety tragicznie, zgonem, jak w słynnym powiedzeniu chirurgów: operacja się udała, ale pacjent umarł. Po kroplówkach z EDTA w najgorszym wypadku nie występią spodziewane rezultaty ale pacjent, niemal na pewno przeżyje. Jeżeli nawet nie wystąpi główny spodziewany efekt, to przynajmniej nastąpi ogólne fizyczne wzmocnienie, oraz inne dodatkowe działania, jak choćby niemal w każdym wypadku obserwowane, wzmocnienie się włosów. W jakich chorobach chelatacja jest najbardziej skuteczna?
Wobec powyższego w USA, w kręgach lekarzy zajmujących się tzw. medycyną profilaktyczną, tzn. nie objętą przymusowym ubezpieczeniem, w ostatnich latach szeroko zaleca się stosowanie chelatacji jako postępo wanie wybitnie wspomagające w przypadku wszystkich nowotworów w związku z eliminacją powstawania wolnych rodników w organizmie. Takie wskazania są zupełnie logiczne i pozytywne następstwa są w tym kontekście naturalne. W końcu w zwanym syndromie zatrucia śodowiskowego jako metoda z wyboru. W zatruciach szkodliwymi w nadmiarze metalami ciężkimi jak: rtęć, ołów, kadm itd. Czy, wobec powyższego, rozsądnym jest stosowanie chelatacji u ludzi bez specjalnych dolegliwości, w celu profilaktycznym?! by rozpuścić zaczątki miażdżycy, wyeliminować zaczynające się procesy degeneracyjne organizmu oraz zmniejszyć ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe. Mówiąc krótko, czy właściwym jest przeprowadzić u siebie rewitalizacyjną chelatację, gdy ma się np. 40-50 lat, czując się niby zdrowym? Na to pytanie można z całym przekonaniem odpowiedzieć: TAK! Bezpieczeństwo metody Chelatacja powoduje mniej objawów ubocznych niż stosowanie wszystkim znanej z matej szkodliwości aspiryny. Statystycznie wyliczono, iż EDTA jest 3,5 razy mniej toksyczna od aspiryny. Terapia chelatowa jest niemal zupełnie bezpieczna. Nie zanotowano dotychczas żadnych znaczących powikłań poza niegroźnymi i przemijającymi podrażnieniami nakłutej żyły w pewnym małym procencie, a zdarza się to szczególnie gdy pacjenci chcą przyśpieszyć wlew. Jednak przy zachowaniu standardowych wymogów przetoczeń dożylnych praktycznie tego się nie obserwuje. |
|




